niedziela, 21 sierpnia 2016

bezdomna

Szła ciemną uliczką
uliczką zła
dyszała szła i szła
mała jak pchła
w mieście
idźcie latarnie ją nieście

Szła jasną uliczką
filantropijną i żwawą
uliczką szła i szła
krzywą linią
w mieście
idźcie gołębie ją nieście

Po bruku
cieniach betonu
nie potrzebna nikomu
zatopiona w marzeniach
marzeniach o domu