Szła ciemną uliczką
uliczką zła
dyszała szła i szła
mała jak pchła
uliczką zła
dyszała szła i szła
mała jak pchła
w mieście
idźcie latarnie ją nieście
Szła jasną uliczką
filantropijną i żwawą
uliczką szła i szła
idźcie latarnie ją nieście
Szła jasną uliczką
filantropijną i żwawą
uliczką szła i szła
krzywą linią
w mieście
idźcie gołębie ją nieście
w mieście
idźcie gołębie ją nieście
Po bruku
cieniach betonu
nie potrzebna nikomu
zatopiona w marzeniach
marzeniach o domu
nie potrzebna nikomu
zatopiona w marzeniach
marzeniach o domu