niedziela, 20 listopada 2016

W siną dal

Chciałabym Ci dać konika
co po górach wciąż pomyka;
zdobywając te krainy,
które nawet się nie śniły.

Wieloryba albo fokę,
sam pomożesz wybrać flotę.
Popłynąłbyś hen na fiordy,
zakotwiczał dzikie porty.

Smoka o tak, tak wielkiego,
żarem, ogniem zionącego.
Nad morzami byś wciąż latał
i marzenia swe odplatał.

Albo chociaż auto jedno...
Tylko pozwól mi na jedno.
Pozwól wybrać mi szofera,
bez którego żal doskwiera.

Tym szoferem będę ja,
pojedziemy w siną dal...