Czemu ludzie to są ludzie?
Przecież to jest nieetyczne
Zbyt ulegam takiej nudzie
Porostrząsam sprawy liczne
Zbyt ulegam takiej nudzie
Porostrząsam sprawy liczne
Więc niech żyją Marchewczaki
Co to z wierzchu dość zgorzkniali
Mało smaczną skórą z klaki
Okrywali dobroć Ci co długo znali
To wierzch prędko odgryzając
Poznawali Marchewczaka
Z każdej strony obracając
Odnajdując w środku brata
Lecz jest prostsza droga
Wzięcie noża przekrowanie
By go od razu rozebrać
We wrzątku zagotowanie
Co to z wierzchu dość zgorzkniali
Mało smaczną skórą z klaki
Okrywali dobroć Ci co długo znali
To wierzch prędko odgryzając
Poznawali Marchewczaka
Z każdej strony obracając
Odnajdując w środku brata
Lecz jest prostsza droga
Wzięcie noża przekrowanie
By go od razu rozebrać
We wrzątku zagotowanie
Są proszę i Winograki
Piękne cudne tylko jeść !
Piękne cudne tylko jeść !
Cóż więc za ideał taki
Musi w środku serca mieć?
W środku zaś jest pestek pełno
Cwane, chytre nieboraki
Mają w kontaktach Inferno
Im nie straszne są ludziaki
Sposób jest na złagodzenie
Wzięcie noża wydłubanie
Zła co w jądrze sobie drzemie
Staranne wypestkowanie
Niech i będą Cebulaki
Jak pogoda w te miesiące
Im nie straszne różne draki
Im na niebie gwiazd tysiące
Choć nie wiemy co nadejdzie
Lubić trzeba Cebulaka
Często z śmiechem nas obejdzie
Czuły jest na los ludziaka
Chociaż płakał będziesz rzewnie
Spróbuj dorwać od korzenia
Powolutku zgrabnie pięknie
Poodchodzą warstwy cienia
Cóż więc byłoby szalenie
Gdyby były tylko trzy
Jednak jest ich nieskończenie
Tak jak ja i wy i my.
Musi w środku serca mieć?
W środku zaś jest pestek pełno
Cwane, chytre nieboraki
Mają w kontaktach Inferno
Im nie straszne są ludziaki
Sposób jest na złagodzenie
Wzięcie noża wydłubanie
Zła co w jądrze sobie drzemie
Staranne wypestkowanie
Niech i będą Cebulaki
Jak pogoda w te miesiące
Im nie straszne różne draki
Im na niebie gwiazd tysiące
Choć nie wiemy co nadejdzie
Lubić trzeba Cebulaka
Często z śmiechem nas obejdzie
Czuły jest na los ludziaka
Chociaż płakał będziesz rzewnie
Spróbuj dorwać od korzenia
Powolutku zgrabnie pięknie
Poodchodzą warstwy cienia
Cóż więc byłoby szalenie
Gdyby były tylko trzy
Jednak jest ich nieskończenie
Tak jak ja i wy i my.