Ewentualnie zmarszczę skronie
Kiedy spojrzysz w moją stronę
Okulary z boku poprawię na nosie
Brew lewą lekko podniosę
Jeśli chcesz możesz zagadać
Ze mną miło się rozmawia
Tu Cię kąsnę, tu przygryzę
Inaczej okropnie się nudzę
Ale wiedz to nie tak łatwo
Spojrzeć na mnie z góry, gładko
Bo ja w środku tworzę Tobie
Obraz mój w oprawie drogiej
Możesz kupić bez wahania
Kilo szczerości daję do sprzedania
Każdemu kto tylko się uśmiechnie
Odda mi na dzień jeden szczęście
Kiedy spojrzysz w moją stronę
Okulary z boku poprawię na nosie
Brew lewą lekko podniosę
Jeśli chcesz możesz zagadać
Ze mną miło się rozmawia
Tu Cię kąsnę, tu przygryzę
Inaczej okropnie się nudzę
Ale wiedz to nie tak łatwo
Spojrzeć na mnie z góry, gładko
Bo ja w środku tworzę Tobie
Obraz mój w oprawie drogiej
Możesz kupić bez wahania
Kilo szczerości daję do sprzedania
Każdemu kto tylko się uśmiechnie
Odda mi na dzień jeden szczęście
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz