Przedzieram się w amoku cieniu
byś pomógł w mroku sercu memu
byś oświecił wzrokiem ciepłym mi
drogę wspólną końca naszych dni
byś pomógł w mroku sercu memu
byś oświecił wzrokiem ciepłym mi
drogę wspólną końca naszych dni
Mało mi Ciebie we mgłości dnia
zbyt dużo przed snem nie daje spać
Mało mi Ciebie gdy kawy łyk
gorzkiej rutyny wypijam -mig
Mało mi Ciebie gdy pełna noc
dotyka zimnem-niechciany koc
Już żłopię cichutko serca woń
oddaję na tacy duszę swą
operację miłości czas start
bez znieczulenia jak jocker z kart
Mało mi Ciebie we mgłości dnia
zbyt dużo przed snem nie daje spać
Mało mi Ciebie gdy kawy łyk
gorzkiej rutyny wypijam -mig
Mało mi Ciebie gdy pełna noc
dotyka zimnem-niechciany koc
Czekam rozdrabniając maestrię
aż znowu do Ciebie zatęsknię
kopalni doznań mych górniku
od pierwszego oczu prześwitu