niedziela, 10 kwietnia 2016

róża bez kolców

Jestem różą bez kolców
rosnę w środku miasta
nikt nie zwraca na mnie uwagi
wokół egoizm wyrasta

Płatkami suchymi ogrodnika wzywam
przechylam się w każdą stronę
sączącą krwią z łodygi płaczę
oddajcie mi pewności siebie koronę

Czas odmierzam sama czuję się zegarem
gdy przysnę w zapomnieniu chwili
pomagają mi ludzie o dziwo!
snu i jawy nie znam wszystko mi się myli

Brudna od kół pędzących rowery
oklapła z kwaśnego deszczu
smogiem oddycham do jasnej cholery !
Jestem różą co w mieście dorasta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz