Jakby kłucie w jedwabnym wnętrzu
Coś próbuje zniszczyć płótno w Twoim sercu
Igiełką świadomości powoli nakłuwa
Czarną nicią zrozumienie wyszywa
Na płótnie nadziei szczęście malowane
Ktoś wypełnił pustką co zawsze zostanie
Ziejąca otchłań utopijność ogarnia
Myśli po niej błądzą jak Ariadna
Każdy to zna bądźmy szczerzy
Zależy komu ufasz lub wierzysz
Czy rozum czy serce?
Nigdy dziury w brzuchu nie wiercę
Coś próbuje zniszczyć płótno w Twoim sercu
Igiełką świadomości powoli nakłuwa
Czarną nicią zrozumienie wyszywa
Na płótnie nadziei szczęście malowane
Ktoś wypełnił pustką co zawsze zostanie
Ziejąca otchłań utopijność ogarnia
Myśli po niej błądzą jak Ariadna
Każdy to zna bądźmy szczerzy
Zależy komu ufasz lub wierzysz
Czy rozum czy serce?
Nigdy dziury w brzuchu nie wiercę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz