Stąpasz po swym wątłym ego z kryształu
Byle by być na Araracie-zbilżasz się pomału
Ja wolę Erebor i mieć dla siebie to coś
Trzymać los w rękach nie wypuszczać go
Chcesz kolorów które ktoś Ci namaluje
Uwazaj to zgubna droga ona nie żartuje
Ja nieświadomie jak Raskolnikow zabijam
Byle by być na Araracie-zbilżasz się pomału
Ja wolę Erebor i mieć dla siebie to coś
Trzymać los w rękach nie wypuszczać go
Chcesz kolorów które ktoś Ci namaluje
Uwazaj to zgubna droga ona nie żartuje
Ja nieświadomie jak Raskolnikow zabijam
Mydlące oczy wiadomości złe pomijam
Wychodzi z kawą w ręku jak Atena z
głów ludzi
Absurdalna mądrość-lecz wieczność ich obudzi
Zrozumiałam każdy ma szanse i tabula rase
Na to by utkać swój świat z własnych marzeń
Zasadzę drzewo-moje exegi monumentum
Z ziarenka swoich słusznych momentów
Umrę jako czyżyk ale w swoim drzewie
A to co chcę przekazać zostawię dla siebie
Absurdalna mądrość-lecz wieczność ich obudzi
Zrozumiałam każdy ma szanse i tabula rase
Na to by utkać swój świat z własnych marzeń
Zasadzę drzewo-moje exegi monumentum
Z ziarenka swoich słusznych momentów
Umrę jako czyżyk ale w swoim drzewie
A to co chcę przekazać zostawię dla siebie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz