Pusto głucho rzucona szklanka
Na niej akwarelowa malowanka
Domek w słońcu o tym samym odcieniu
Dwójka dorosłych w jabłoni cieniu
Na niej akwarelowa malowanka
Domek w słońcu o tym samym odcieniu
Dwójka dorosłych w jabłoni cieniu
Na bujanym koniku drewnianym
Blond loczki czupryna- chłopiec mały
Beztroski miał dzień zresztą jak każdy
Wraz z siostrą co obok zbierała kwiaty
W kompletnej ciszy ustaje wrzawa
Ktoś rozbił szklankę-skończona zabawa
Tak mama wraz z tatą podzieleni rysą
Jak aparat stary z wyciągniętą kliszą
Już nic nie zostanie takie samo
Bo co się zdarzyło w sercu zostało
Szkła rozbitego nie posklejasz czynami
Nazywamy to wspomnieniami
Blond loczki czupryna- chłopiec mały
Beztroski miał dzień zresztą jak każdy
Wraz z siostrą co obok zbierała kwiaty
W kompletnej ciszy ustaje wrzawa
Ktoś rozbił szklankę-skończona zabawa
Tak mama wraz z tatą podzieleni rysą
Jak aparat stary z wyciągniętą kliszą
Już nic nie zostanie takie samo
Bo co się zdarzyło w sercu zostało
Szkła rozbitego nie posklejasz czynami
Nazywamy to wspomnieniami
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz