Jedzie w busie barokowa
dziewczyna,
Szyje jej otacza brylantów lawina.
Szyje jej otacza brylantów lawina.
Kółek, cyrkonii, linek, zawijasów-
Pełne ma ręce tego ambarasu.
Na głowie kokardki, motylki i
pszczółki
Co to za dziwadło? Gdzie ma myśli półki?
Myślę sobie : „Aż dziwota,
Co to za dziwadło? Gdzie ma myśli półki?
Myślę sobie : „Aż dziwota,
że ten bus nie jest ze złota !
Że ta droga to nie autostrada,
A ona to nie dziwka, choć jest prawie naga.”
Pewnie gdzieś schowane w barokowej dziewczynie,
Jest serce drewniane w pozłacanej kurtynie.
Że ta droga to nie autostrada,
A ona to nie dziwka, choć jest prawie naga.”
Pewnie gdzieś schowane w barokowej dziewczynie,
Jest serce drewniane w pozłacanej kurtynie.