Ile zapamiętam myśli z tą chwilą
?
Po świtach, zenitach, pełniach
Płyną ciągle po umyśle mila za milą
Mało ich w więziennych głowie kratach
Gdy burza grzmi ja wraz z nimi
Jak pilny szwajcarski zegarek
Chodzę kontempluję czemu ptaszek kwili
Wymyślam nowe kule dla myśli kalek
Ze słotą leniwie śpią jak koala
Gdy liść weny aloesu nada
Przyjadą autobusem na poezji kolana
Na tym przystanku czasem pogadam
W pełnym słońca lśnią złocie
Lecz często pracują dla czegoś innego
Chytre jak lis w swej robocie
Wszystkie moje nic Ci do tego
Zapamiętać chce tą Siwą i tą Einstonową
Chcę niewłaściwą, ze sfery sacrum
Za dziesiąt lat z pełną chcę chodzić głową
Wspominać chcę chwile odwagi i strachu
Po świtach, zenitach, pełniach
Płyną ciągle po umyśle mila za milą
Mało ich w więziennych głowie kratach
Gdy burza grzmi ja wraz z nimi
Jak pilny szwajcarski zegarek
Chodzę kontempluję czemu ptaszek kwili
Wymyślam nowe kule dla myśli kalek
Ze słotą leniwie śpią jak koala
Gdy liść weny aloesu nada
Przyjadą autobusem na poezji kolana
Na tym przystanku czasem pogadam
W pełnym słońca lśnią złocie
Lecz często pracują dla czegoś innego
Chytre jak lis w swej robocie
Wszystkie moje nic Ci do tego
Zapamiętać chce tą Siwą i tą Einstonową
Chcę niewłaściwą, ze sfery sacrum
Za dziesiąt lat z pełną chcę chodzić głową
Wspominać chcę chwile odwagi i strachu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz