środa, 11 maja 2016

koneser*

spotkałem cię całkiem przypadkiem
lub nie ? sam wpadłem w pułapkę
twój głos słyszałem tylko przez słuchawkę
lub przez drzwi postanowiłaś mnie opętać
gdy we wszystkim jest prawda czy wartro kłamać ?

kolekcjonowałem kobiety z wieków różnych
miałem ich setki pięknych bogatych mądrych i próżnych
zakochałem się agorafobiczko
w twej czystej twarzy i złotych włosach

nasz czas był niestety krótki
zostałem sam z nadziei myślami..
czy cenniejsza jest sztuka od sztuki?

*Tytuł zaczerpnięty z włoskiego melodramatu "Koneser" -(scenariusz i reżyseria Giuseppe Tornatore)

poniedziałek, 9 maja 2016

Poezji staw

Klucze żurawie - wolności odbicie,
lustrzane serce słońca o świcie
i księżyca brat też tam się chowa,
faluje tworząc w nim nowe słowa.

Przechodni cienie wchłania w głębiny
dorosłych i dzieci - chorych z rutyny.
Czyści od środka, otwiera prawdę,
zostawia obrys - dobroci kalkę.

Platoński światek po drugiej stronie,
zwierciadło raju, wszystko stworzone.

sobota, 7 maja 2016

Samobójca

Na strychu w przestrzeni pustej
siedzi on
nogi ma skrzyżowane na podłodze
śledzi go
wzrok innych pełnych salonów
przeszywają go
na wskroś
na wskroś pustki
salony z jedwabiu
z koronki i chustki
ubrane w pełnych ludzi

Na strychu w przestrzeni pustej
siedzi on
płacze bo dalej nie rozumie
nie rozumie
dlaczego patrzą na niego pawie oczy
a w te pustkę tylko smutek wkroczył

Na strychu w przestrzeni pustej
wisi on
tylko smutek został i powiewa sznurem
z żyrandola i buty kołyszą się
wraz z nim delikatnie
jakby nic nie miały już do powiedzenia

Na strychu już nie jest pusto
zostało na nim wspomnienie
wspomnienie sznura
sznura którego przeznaczenie
miało być inne

niedziela, 1 maja 2016

W ulubionej porze dnia

W tej ciszy mojej ulubionej pory dnia:
nim księżyc wzejdzie, słońca już nie ma.
W tym blasku północy, mroczności południa:
nim oczy widzą kontury, nie widzą cienia.

W tej godzinie ubóstwiam się oplatać,
czuć dotyk wiatru i żegnać się, i witać.
W tym czasie kontempluję dziwactwa,
życie jest jawą- myśl, że to plugastwa.

Marna ta chwila
codzienności wywyższania,
kiedy Ciebie przy mnie nie ma,
na nic wszystkie me starania.

Marna też ta chwila
codzienności wywyższania,
kiedy mocno mnie przytulasz,
na nic cała świata bania.