Kartezjusz
"Moje myśli stado ptaków - mówiła tak Pani
Próbować je okiełznać to jakby bić się z tygrysami"
L.K.
Stąpając po maestri twardych
kamieniach często skaczę
Gdy lecę skokiem w górę myśli płyną morzem marzeń
Otulona płaszczem niezdrowej miłości często płaczę
Jestem u bram nieba niepewności rozkojarzeń
Innym razem jak to z nimi czasem bywa
Iskrzą swe podpałki natchnienia i wyobraźni
Kuszą niczym diabeł złej pokusy gdy przybywa
Nakazjują nie walczyć oddać się bojaźni
Gdy lecę skokiem w górę myśli płyną morzem marzeń
Otulona płaszczem niezdrowej miłości często płaczę
Jestem u bram nieba niepewności rozkojarzeń
Innym razem jak to z nimi czasem bywa
Iskrzą swe podpałki natchnienia i wyobraźni
Kuszą niczym diabeł złej pokusy gdy przybywa
Nakazjują nie walczyć oddać się bojaźni
Przy płomieniu przeznaczenia siędzę
cicho nie wojuję
One czują to i palą grila z pokoleń nowych istnień
One czują to i palą grila z pokoleń nowych istnień
Jedna się śmieje jedna nonsensu
wojnę maluje
Inna zamknięta w psychice siedzi każdy dzień
Inna zamknięta w psychice siedzi każdy dzień
Pamiętaj jak rozpoczynasz wędrówkę
po swojej jaźni
Istotą rzeczy naszą jeśli rzeczą jest człowiek każdy
Jest nie dać zgasnąć ogniu myśli własnej wyobraźni
Jeśli nie chcesz zginąć zagaszony zimną wodą prawdy
Istotą rzeczy naszą jeśli rzeczą jest człowiek każdy
Jest nie dać zgasnąć ogniu myśli własnej wyobraźni
Jeśli nie chcesz zginąć zagaszony zimną wodą prawdy
