poniedziałek, 2 marca 2015

Szczęście czy jesteś?




Frontu szcześcia drzwi uchylone
Chęci mnóstwo by przejść lecz się boję
Przeczucie tragedii od nich oddala
Nie dam się wygram ! Marna to wiara
I znów to samo koło jest kręcone
Chciałabym się cieszyć ale nie mogę !
Świadomość nieszczęścia przygniata
Dochodzę do wniosku że dość mam świata
I wtedy to właśnie szczęście powraca
Myślę często czy to złośliwość Boga
Że mnie gniecie ziemska podłoga?
Niestabilność uczuć przygniata
Skłania do nienawiści świata
Myślę wtedy co Ty pleciesz?
Takie życie to nie życie przecież !
Staję się mewą co lata 
Lotem swym góry i morze otacza
Nic do szczęścia nie potrzeba
Może prócz wody i źdźbła chleba
Jastrząb złych wieści mnie porywa
I tak oto znów koło zataczam nieszczęśliwa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz