piątek, 24 lipca 2015

Luna

Delikatnie wychylasz się dając poświatę
Jednostajnie otaczasz swym majestatem
Oświetlasz drogę tym co właśnie zbłądzili
Zapatrzyli się w szczęście, zegarek zgubili

Kształt Twój idealny szkoda że nie Ciebie
Pan Jezus rozmnożył z gwiazdami na niebie
Chociaż dobrze żeś jest jeden zachwycasz
Kartki w kalendarzu co miesiąc przerzucasz

Małe palmki na Tobie ślad po doświadczeniu
Cierpiałeś swoje rany dumny w milczeniu
Widziałeś w przestworzach już tak wiele
Zapewne-pozwalam Ci-ze mnie się śmiejesz

Bądź mi ciągle choć tylko na kilka dni
Wytrzymię tyle dla takich pięknych chwil
Po morzu brylancików dalej płyń sobie
Nie myśl że ja przez Ciebie spać nie mogę

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz