Delikatnie wychylasz się dając
poświatę
Jednostajnie otaczasz swym majestatem
Oświetlasz drogę tym co właśnie zbłądzili
Zapatrzyli się w szczęście, zegarek zgubili
Jednostajnie otaczasz swym majestatem
Oświetlasz drogę tym co właśnie zbłądzili
Zapatrzyli się w szczęście, zegarek zgubili
Kształt Twój idealny szkoda że nie
Ciebie
Pan Jezus rozmnożył z gwiazdami na niebie
Chociaż dobrze żeś jest jeden zachwycasz
Kartki w kalendarzu co miesiąc przerzucasz
Małe palmki na Tobie ślad po doświadczeniu
Cierpiałeś swoje rany dumny w milczeniu
Widziałeś w przestworzach już tak wiele
Zapewne-pozwalam Ci-ze mnie się śmiejesz
Bądź mi ciągle choć tylko na kilka dni
Wytrzymię tyle dla takich pięknych chwil
Po morzu brylancików dalej płyń sobie
Nie myśl że ja przez Ciebie spać nie mogę
Pan Jezus rozmnożył z gwiazdami na niebie
Chociaż dobrze żeś jest jeden zachwycasz
Kartki w kalendarzu co miesiąc przerzucasz
Małe palmki na Tobie ślad po doświadczeniu
Cierpiałeś swoje rany dumny w milczeniu
Widziałeś w przestworzach już tak wiele
Zapewne-pozwalam Ci-ze mnie się śmiejesz
Bądź mi ciągle choć tylko na kilka dni
Wytrzymię tyle dla takich pięknych chwil
Po morzu brylancików dalej płyń sobie
Nie myśl że ja przez Ciebie spać nie mogę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz