Porządnie przygotowana, iście cudnie
jest ubrana
Włosy z mchu kręcone, oczy lazurowe, nos zadarty
Cała w skowronkach odziana, na obcasiku, drewniana
Bluzeczka, spódniczka z dębu, stokrotkowe zęby w kraty..
Włosy z mchu kręcone, oczy lazurowe, nos zadarty
Cała w skowronkach odziana, na obcasiku, drewniana
Bluzeczka, spódniczka z dębu, stokrotkowe zęby w kraty..
Jeżynowe ma paznokcie, chmurną skórę jak w dzień biały
Malinowo złote usta, do krwi zdarte kruche łokcie
Z wiatrem pędziła ile sił zagrodził drogę front mały
Tak oto majowym gajem lećcie bociany ją gońcie...
Niech no ja wam siły dodam nadziei oddechem lekkim
Jak Ikar choć wyżej wzlecieć musiałybyście zróbcie to
Dla mnie proszę niech się skończą dni słoty roztopy męki
Afirmujących naturę udręki niech odejdą stąd...
Tańczyć chcę z liśćmi wesoło wśród oceanu jej lasu
I chłonąć grzyby zawczasu co wyrosną późną porą
Śpiewać z sowami co mądrość rozdając nie szkoda czasu
Mi jakże cudnie gdy patrzę na serce co leśną korą
Otulone przygarbione czterema zmianami roku
Dobrze że się jeszcze trzyma nie ścięty ani zjedzony
Słucham szumi cicho do mnie że lęka trzęsie się mroku
Grafitowych złych powodzi nie chce grzmotem być strącony
Lecz pragnie być uwolniony Chce służyć mi się przeznaczyć
Inaczej nie umiem tego wytłumaczyć...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz